I mamy Nowy Rok. Mam nadzieję, że będzie lepszy od poprzedniego. Dziś rano mieliśmy niespodziankę- spadł śnieg! Padało, padało i sporo nam go przybyło. Byłyśmy z mamą i Natalką na dworze, bo tato chory. Szkoda, że nie mamy sanek, bo mała miałaby frajdę. Jutro poślemy tatę do sklepu i kupi dziecku sanki, może i ja jeszcze się załapię???
Dostaliśmy nowe zdjęcie Frania, chłopak rośnie jak na drożdżach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz