czwartek, 31 grudnia 2009

Poświątecznie...

Dziś ostatni dzień,a właściwie ostatnie godziny starego roku.Wcześniej nie mogłam się zabrać za napisanie czegokolwiek. Niestety te święta okazały się smutne i niepełne. Babcia miała wylew i na dzień przed Wigilią zmarła [*][*][*]Mamy ją w sercach i zawsze będziemy o niej pamiętać. Zdążyła zarazić mnie zapałem do  szydełkowania, nie zdążyłyśmy się nauczyć frywolitek, jednak będę się starała tego dokonać sama, a babcia na pewno będzie się cieszyła, gdzieś skąd nad nami czuwa. Pomimo, że tydzień przed świętami spędziliśmy w szpitalu to mamy małą choinkę i po symbolicznym prezencie, bo nikt nie miał czasu, ani też zbytniej ochoty na latanie po sklepach, kiedy babcia leżała w szpitalu.

Nasza choinka, niestety już opada:(
 
Mój prezent.
 
Komplet z kryształów Swarovskiego dla mamy, drugie kolczyki z onyksu.
 
W tym roku wyprodukowałam 2 karczochowe bombki ze wstążek. Kurs jak je zrobić jest  TU.
 
 

 Natalka też zachorowała, miała gorączkę i biegunkę po szczepionce. Choć minął już tydzień nadal nie chce jeść. Schudła nasza mała dama, ale jej to chyba nie zaszkodzi, wcześniej nagromadziła dużo zapasów. 
 
 
 
 
 
 
 
Mamy pierwszego kucyka!!!!!!

I na koniec jeszcze moje przedświąteczne zamówienia. 
Naszyjnik ze szkła weneckiego.
 
i kolczyki z onyksem.

Na dziś kończę. Spotkamy się już za rok:)
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2010 ROKU

poniedziałek, 14 grudnia 2009

Hu! Hu! Ha! Idzie zima zła!


I mamy zimę. Za oknem -5'C, szron na ziemi, samochodach, dachach... Wczoraj troszkę przupruszyło, a dzisiaj padał tylko śnieg z deszczem. Dzięki temu, że zrobiło się zimno prace remontowe zakończyły się aż do przyjścia ciepła. Szkoda, bo zostało już tak niewiele pracy:(



Przez tą pogodę dopadło mnie jakieś przeziębienie, zostałam z Natalką dzisiaj w domu. Razem obserwowałyśmy padający śnieg. Płatki śniegu roztopionego przez deszcz zatrzymywały się na oknie dachowym. Zostało o uchwycone na powyższym zdjęciu.

Wczoraj Natalia po raz pierwszy świadomie zobaczyła zaczątki śniegu, ale miała zabawę...Z mamą zrywały gałązki na dekoracje świąteczne i wracały z rózgami:)
 

 

 

 

 

  Po powrocie do domu moja mała siostra wzięła się za przedświąteczne porządki. Później przyszedł czas na odpoczynek i szperanie w mojej szkatułce z biżuterią.







 Ja w tym czasie próbowałam sił w szydełkowaniu, widać z jakim efektem zakończyłam pracę, jednak i z tego jestem zadowolona. Chciałam w tym roku zrobić takie gwiazdki jakie wklejam poniżej, ale to chyba  będzie możliwe za rok.

 
 Nie pamiętam skąd jest to zdjęcie, mam nadzieję, że nikt się nie obrazi za użycie na moim blogu jego dzieła, jakże pięknego.
 

 
I na koniec obrus od cioci po renowacji. Bawełniana koronka dodała mu uroku.

Na dziś kończę, uczę się na sprawdzian z angielskiego. Do usłyszenia:)

niedziela, 29 listopada 2009

Niedzielnie...

Niedziela minęła leniwie, zresztą jak zwykle. Skończyłam czytać "Kordiana", nauczyłam się sływek z niemieckiego i zdążyłam nawet pouczyć się z wosu. Wszystkie partie polityczne i ich programy niestety nie weszły mi do głowy tak łatwo, więc dałam sobie spokój. Jako, że miałam więcej czasu zrzuciłam zdjęcia z aparatu na komputer. Wczoraj pokazywałam biżuterię to dzisiaj dla odmiany Natalka.

Jedz misiu, jedz!!!





Jesienny spacer i ulubiona zabawa Natalki-liście.





Tuż po kąpieli-różowy kapturek.

I jeszcze nowe zdjęcie Frania, jak te dzieci szybko rosną.




I jeszcze na koniec ciągnący się od 2 tygodni remont budynku.

Przed

 
 
Po
 
 
Elewacja jeszcze nie skończona, gdy pracownicy zdejmą rusztowania pokażę efekt końcowy.

sobota, 28 listopada 2009

Po długiej przerwie...

Oj dawno mnie tu nie było. Ostatnio brakowało mi doby. W szkole wielkie boom! Wysyp kartkówek, sprawdzianów i zadań domowych. Teraz, gdy choć część mam już za sobą mogę nareszcie się odezwać:) W zeszły czwartek po powrocie ze szkoły czekała na mnie niespodzianka- przesyłka z koralikami!!!Od razu zabrałam się do pracy. Powstało kilka par kolczyków i zawieszka.


Kolczyki z bronzytami i kryształkami swarovskiego oprawione w srebro.

Kolczyki z marmurem ametystowym i srebrnymi łącznikami.

 
Kolejne kolczyki z marmurem ametystowym na srebrnych żmijkach.



Koralowe różyczki na srebrnych sztyftach.



Kolczyki ze szkła weneckiego i hematytu na srebrnych żmijkach i sztyftach.

Kolczyki robione na zamówienie z kryształków swarovskiego.


I zawieszka z kwarcu do Kolczyków

Na dzisiaj kończę, ponieważ muszę jeszcze przeczytać Kordiana. Jutro część dalsza mojego wpisu:)Pozdrwiam.

niedziela, 25 października 2009

Natalkowe zaległości

Ostatnio pisałam tylko o Franku, a o swojej małej siostrzyczce nie wspomniałam ani słowa.Wstyd!!!!Dzisiaj nadrobię zaległości. Natalka dużo urosła, ma kręcone włoski i chce wszystkich we wszystkim wyręczać. Pomaga mamie kiedy wiesza pranie, mi przy prasowaniu, niani przy produkcji pierogów, chyba tylko tacie nic nie pomaga, zaraz! tacie pomagała skręcać meble:) Teraz kilka zdjęć: