Do dzisiejszej sesje zdjęciowej użyłam mojego ulubionego anioła. Chyba już wspominałam, że mam na ich punkcie fioła? Ale miało być nie o aniołach tylko o biżuterii. A więc do dzieła:)
Zaraz po powrocie z wakacji dostałam takiego zapału do pracy, że nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam wszystkie zamówienia. Pierwszy z mojej produkcji wyszedł naszyjnik dla Ani, miałam nie pokazywać go tutaj, ale już tak mnie męczy, że chyba lepiej będzie jeżeli zamieszczę tu zdjęcia;) Jest to naszyjnik z nocy kairu i srebrnych rurek. W słońcu pięknie się mieni, mi niestety na zdjęciu nie udało mi się tego uchwycić.
Kolejną rzeczą są kolczyki dla kuzyneczki Julci , która niedawno obchodziła swoje 8 urodziny. Kryształki Swarovskiego w pięknym kolorze Vitral light.
A ostatni będzie komplet z delikatnych pereł Seashell, całość oprawiona w srebro.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz