sobota, 26 września 2009

Biżuteryjnie i chorobowo....

Ostatni tydzień spędziłam w domu, dopadło mnie choróbsko i dostałam zakaz wychodzenia z domu. Miało to jednak kilka zalet, ponieważ spokojnie mogłam nauczyć się na sprawdzian  z polskiego (był szelenie trudny, ale napisałam i mam z głowy), mogłam również hurtowo tworzyć nową biżuterię oraz odpocząć po pierwszych tygodniach szkoły. Wiadomo, że nikt nie lubi chorować, ale jak już się trafi to co zrobić? W środę przyleciała do mnie paczuszka z kamieniami. Nie mogłam się już doczekać mojego zamówienia, długo nie czekałam i zaczęłam realizować swoje projekty.




Poprawiony komplet z piasku pustyni mamy. Chyba już mówiłam, że ten kamień jest moim ulubionym???
 
 Kolczyki z kwarcu w srebrze
 
Piękny agat trawiony w srabrze
 
Bransoletka z niebieskich resztek
 
Kolczyki z hematytu (kamienie przywiezione z wakacji)

I na koniec ostatnie promyki letniego słońca (fot. 22.09.09r.) i jedyna zieleń w moim pokoju, mój piękny nowy storczyk(pfe, pfe żeby nie zapeszyć:P)





Maluch nadal nie ma imienia. Julcia (jego siostra) od kiedy tylko dowiedziała się, że będzie miała braciszka nazwała go Franiem. Reszcie rodziny niestety to imię nie przypadło do gustu  Jutro "mały" wychodzi ze szpitala. Tak bardzo chciałabym go zobaczyć:( Dzieli nas aż 560km i najbliższą okazją na zobaczenie go są chrzciny pewnie na Boże Narodzenie jak nie dalej:( Teraz pozostaje mi tylko podziwianie zdjęć.

Dobranoc:*:*:*

czwartek, 24 września 2009

WITAMY CIĘ MALUSZKU!!!

Kochane Maleństwo! Witamy Cię wśród nas! Niech Ci życie będzie słodyczą, Dom - miłością, Ludzie - przyjaciółmi, Natura - Matką, Wiedza - siostrą,
A Bóg - wszystkim!


W środę tj. 23 września 2009 roku o godzinie 06:00 ciocia Iwona urodziła ślicznego, zdrowego chłopca. Waży 3000g i ma 53 cm. Rodzice jeszcze nie wybrali mu imienia,ale to nie jest taka prosta sprawa. 
Gratuluję rodzicom i siostrze!!!



Zdjęcie jakości komórkowej:(


niedziela, 13 września 2009

Wyzwanie scrapowe.

Dzisiejsza niedziela minęła pracowicie. Około południa przypomniałam sobie, że nie zrobiłam jeszcze notarki przestrzennej z romantyzmu na j. polski. Chociaż miałam na dzisiaj inne plany, zabrałam się do pracy. Długo myślałam nad formą mojej pracy, aż w końcu całkiem przez przypadek, oczywiście, trafiłam na bloga Mirabell, ponieważ pamiętałam jej ciekawą kartkę. Zebrałam wszystkie potrzebne materiały i zaczęłam wycinać, przyklejać itd.:) Ponieważ nie jestem zaawansowaną scraperką zajęło mi to sporo czasu. Samo tworzenie bazy było całkiem przyjemne tylko te wszystkie wymiary...Jak już to zrobiłam, zaczęłam pisać, pisać i nie było widać końca. Niedawno skończyłam i odetchnęłam z ulgą.Moja wersja kartko-notatki wygląda tak:



Wiem, że daleko jej do ideału, ale i tak jestem dumna ze swojego pierwszego scrapowego(bo tak to można nazwać) dzieła. Mam nadzieję, że pani doceni moją pracę.

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!!!

sobota, 12 września 2009

Nareszcie weekend!!!

Minęły pierwsze (prawie) dwa tygodnie szkoły. Nauczyciele szaleją z kartkówkami, sprawdzianami i zadaniami domowymi. Pociesza mnie fakt, że jeszcze (uwaga!!!)tylko 1,5 roku. Trzeba to przetrwać.Ostatni tydzień był  owocny, jeżeli chodzi o moje wyroby.Po 1. Udało mi się złożyć zamówienia, po 2. udało mi się zrobić kilka nowych rzeczy, i po 3. (najważniejsze:))udało mi się dużo sprzedać:). Dzięki temu, że ludzie kupują moją biżuterię, mogę się rozwijać. W tym tyg. powstał agatowy wisior, zawieszka z bursztynem, kolejna zawieszka z agatem,bransoletka z koralowych różności, której nie zdążyłam(a raczej zapomniałam) sfotografować  i kolczyki z guzików koleżanki.

 

 
  
Jeszcze nie zdążyłam się pochwalić co udało mi się kupić na Jakubach(28.08). Tą rzeczą jest ceramiczna zawieszka. Chciałabym się kiedyś nauczyć takie robić. 


Edit: Jak to robicie, że wasze zdjęcia są równe???Mi zawsze wychodzi krzywo:/

wtorek, 1 września 2009

1 września

Wakacje niestety się skończyły. Właśnie wróciłam ze szkoły. Rozpoczęłam naukę w II klasie LO o profilu humanistycznym. Dziś jeszcze luźny dzień od jutra zaczyna się ciężka praca :/ Dostałam plan lekcji na jutrzejszy dzień: 7 lekcji jak ja to wytrzymam? Chemia, Geografia, Wychowawcza, Historia, Polski, Angielski, Matematyka. Fajny pan od chemii odszedł i z 5, którą miałam na koniec roku u nowej pani będę miała 3(może...).Doszły mi godziny j. polskiego z 5 aż 7, wosu 2.
W tym tygodniu czeka mnie jeszcze zamówienie kamieni. Chciałabym, żeby w moim mieście był sklep z artykułami do wyrobu biżuterii, mogłabym przebierać w koralikach, kamieniach dowoli. Na szukaniu kamieni, nowych sklepów internetowych i zamawianiu spędzam wiele godzin, a czasami jeszcze na drugi dzień coś zmieniam. Miałam pomysł, żeby po maturze(ojej,to już za 2 lata:)) otworzyć coś takiego. Czy to realne???Zobaczymy, bo jeszcze nie mam pomysłu na moją przyszłość. Chciałam zostać już: weterynarzem(gdy miałam 7lat), lekarzem(na to jest już za późno- human, a nie biochem)fizjoterapeutą, kosmetologiem, jubilerem itd.Mam jeszcze rok, by zdecydować. 
Moja Natalka dzisiaj pierwszy raz została sama z opiekunką i podobno była bardzo grzeczna. Ja jeszcze chyba nie napisałam kto to jest Natalka. A więc: Natalia Małgorzata jest moją młodszą o 16 lat siostrą. Urodziła się 22.07.08r i od tej pory jest dla mnie prawie najważniejsza.

I na koniec Candy